niedziela, 17 stycznia 2010

Ziemniaki po gruzińsku (dobre na kaca)



Mój przyjaciel Jacek K., dyrektor pewnego Muzeum, najbardziej inteligentna osoba jaką udało mi się w życiu spotkać, człowiek, który zamiast ścian w domu ma książki, również w kiblu, sprzedał mi po jakimś wielkim pochlaju ten oto przepis. Prosty jak budowa cepa więc nada się dla wszystkich pijaków, malkontentów kuchni, niedorajdów i wałkoni, mameji, glajd, melepet i gałganów. Oto on:

Ziemniaka myjemy, szorujemy do czystości ze skórką. Przepoławiamy. Kładziemy okrągłą częścią na stole o ile posiadamy go w kuchni i płaską część bardzo obficie posypujemy solą morską. Obficie: cała płaska część ziemniaka ma być pokryta równo solą.
Sól poprawia nam nastrój.
Nie macie na kacu ochoty na słony rosół, chipsy i czegoś słonego?
Kuchnia wietnamska stosuje sól nawet do delikatnego posypywania owoców, która podkreśla ich smak.
Posypcie truskawki solą albo kupcie czekoladę z solą morską a przekonacie się sami.

No właśnie. Posypane solą ziemniaki, pyry lub kartofle – zależnie od tego co uda wam się kupić wkładamy do rozgrzanego piekarnika z włączoną funkcją grzałki górnej (240 stopni celsjusza).
Czekacie dwadzieścia do trzydziestu minut, nie pijąc niczego mocnego w tym czasie, ani niczego lekkiego i wyciągacie upieczone ziemniaki z brązową skórką na górze, która powinna wyglądać jakby ziemniak odrobinę napuchł.

Polewamy jogurtem z wyciśniętym do niego czosnkiem i tartymi na średnich oczkach ogórkami oraz solą. Ziemniak ten smakuje i pachnie ogniskiem.

14 komentarzy:

smakosia pisze...

Po pierwsze - uśmiecham się i miło mi (czemu, to wiesz :-) ).
Po drugie - to, że zacząłeś swojego bloga od prostego ziemniaka uważam za super pomysł. Swojski start :-)
Po trzecie - znów się uśmiecham, bo przypomniałeś mi, że jako dziecko zawsze ukradkiem posypywałam solą herbatniki i do dziś takie lubię.
Po czwarte - powodzenia!!!!!!!!!!!!!

Stardust pisze...

No prosze i slowo cialem sie stalo:)) dzieki Smakosi.
To ja teraz nie mam innego wyjscia tylko powinnam Cie zaprosic do mojej kuchni;) Link w na Bez odwrotu a blog nazywa sie Gotuje bo musze.
Wysokich lotow tym nalesnikom zycze:))))

Bareya pisze...

Życie jest zabawne i trzeba nim się upijać ile wlezie. Do końca...
Tylko doba - nie mylić z dupą - jakaś za wąska jest i czasu nie starcza.
Korzystam z Twojego zaproszenia i dziękuje.

Nivejka pisze...

To sie nazywa działanie... Powiedzaił (napisał) i zrobił :)
Powodzenia :)))

Czyprak Antoni pisze...

Dziędobry. Święte słowa, panie dobrodzieju. Szczególnie słodycze sól lubią. Bez soli wolę zjeść rybę niż ciasteczko albo owsiankę. Zapowiada się świetny blog, trzymam kciuki.

Bareya pisze...

Dziekuje Dobrodzieju. Dziękuje za wizyte i życze wielu trafień kulami ryżu w jesiotry. Ciekawem bardzo ile się udało "ustrzelić" w tym roku. pozdrawiam

Czyprak Antoni pisze...

W tym roku słabowato było, gdyż ryż nie obrodził i cały poszedł na nalewkę. Ale i jesiotry w tym roku wcześniej na zimowisko poleciały.

Margo pisze...

podoba mi się to drewniane pod tym jadalnym!

Bareya pisze...

Margo:: To drewniane pod tym jadalnym to przywieziony z Prowansji moździerz z drzewa oliwnego - stoi on do góry nogami choć tych nóg to prawie nie widać.
Niestety na razie posiadam słaby sprzęt fotograficzny i zdjęcia mnie rozczarowują.
pozdrawiam

Margo pisze...

niech będzie moździerz i tak mi się podoba, ciekawe usłojenie... pozdrawiam :)

miauka vel florist pisze...

Witaj, wpraszam się na naleśniki. Znalazłam Cię niechcący i mimo, że widze po komentarzach że zaglądamy na to samo forum kulinarne to nie znam Cię.
Ziemniak pod solą podoba mi się bardzo.

Bareya pisze...

miauka vel florist:: U mnie nie ma wpraszania się, drzwi otwarte, to znaczy nie ma drzwi. Dzięki za odwiedziny.
Na razie w moim domku jeszcze podstawowych mebli brak ale postaram się jak najszybciej zapełnić go jak najlepszymi rzeczami. pozdrawiam i zapraszam.
Na tym blogu oprócz bezdusznych przepisów będą historie, wspomnienia, porady aby kuchnia była czymś więcej niż odtwarzaniem powielanych form... Taką mam nadzieję a widze po kilku dniach funkcjonowania bloga, że mi to zapewnicie. Dzięki

Anonimowy pisze...

ZIEMNIAK. Dieta. Indeks glikemiczny. BŁĘDY w tabelach IG.
BH.249.
MOTTO: Ziemniaki, to OCZYWISTOŚĆ !!

WIKIPEDIA.
Psianka ziemniak (Solanum tuberosum) to prawidłowa botaniczna nazwa tej rośliny. Najczęściej jednak używany jest synonim tej nazwy; ZIEMNIAK. Jest to gatunek byliny należący do rodziny psiankowatych. Pochodzi z Ameryki Południowej (Peru, Boliwia, Kolumbia, Chile). Obecnie rozprzestrzeniony na całym świecie jako roślina uprawna. Bulwy po ugotowaniu stanowią cenny pokarm człowieka. Pozostałe części rośliny są trujące. Popularnymi potrawami z ziemniaków są frytki, chipsy i kopytka. Ziemniak jest też ważną rośliną pastewną, jako gotowany był podstawą tradycyjnej metody żywienia świń. Jest ważną rośliną przemysłową, używa się go do produkcji spirytusu, mączki ziemniaczanej, która jest niemalże czystą skrobią. Wartości odżywcze w 100 g surowych ziemniaków: energia: ziemniaki wczesne 293 kJ (69 kcal) ziemniaki późne 357 kJ (84 kcal) białko: 2 g węglowodany: 19 g tłuszcze: 0 g błonnik: 3,1 g

IRL KRAKÓW.
Ziemniak ugotowany lub pieczony, podnosi poziom cukru o__ ok. 12-25% wzrostu po spożyciu, max. po ok. 30 min., czyli nie od razu, i wchłania się stosunkowo szybko. Ugotowany zbity ok. 16% wzrostu, ugotowany sypki ok. 25%, natomiast PIECZONY ok. 12% wzrostu po spożyciu. Są to tzw. __NISKIE węglowodany, tj. do 26% wzrostu. Odnośnie konsumpcji to ostanie słowo, co oczywiste należy zawsze do naszego lekarza rodzinnego.
P.S. FRYTKI; zawierają tłuszcz, ale węglowodany wyłącznie z ziemniaka, których to węglowodanów w ziemniaku jest ok. 19%, i są to węglowodany (skrobia) które podnoszą poziom cukru po spożyciu nie wyżej niż 26% wzrostu. Skąd więc wysoki IG pokazujący JAKOBY wysoki wzrost poziomu cukru po spożyciu ?!
Odpowiedź jest oczywista: MARKETING i TOTALNA BZDURA. Takich przykładów jest w IG b. dużo. Łatwo to samemu sobie potwierdzić, no ale należy badanie wykonać osobiście, a nie zdawać się na teorie, które tak prosto można i trzeba ZWERYFIKOWAĆ, również UWIARYGODNIĆ, w trosce o własne zdrowie i Ew. wyniki sportowe.
Każdy kto zechce, może sobie te wzrosty sprawdzić WŁASNYM glukometrem i NIE jest to TRUDNE !!

PUENTA.
ZIEMNIAK to warzywo po którym się NIE tyje, to LOGICZNE !!

NIEPRAWDY biologiczne oraz puste frazesy o ziemniaku i nie tylko o ziemniaku, rozpowszechniają jedynie SPECE od tzw. Indeksu Glikemicznego, a to dlatego, że nic nie badali, nie znają glukometru, również nie czytali książek ze szkoły podstawowej (biologia 4 klasa) czyli plotą i plotą, wydając książę za książką o tym Indeksie Glikemicznym. Kłamią. OMIŃ !! Przecież do Nich nie możesz zadzwonić, bo nie ma gdzie. Nie masz kogo zapytać, o te wpisy w Internecie, dziesiątki sprzecznych ze sobą tabel, dlaczego ? To proste uciekają przed prawdą bo mówią kłamstwa, piszą oszczerstwa i Ich nigdzie nie ma; jednak PROKURATURA zna IP komputerów. Do krakowskiego__: IRL KRAKÓW, zawsze możesz zadzwonić bo są to żywi, realni naukowcy nie poddani żadnym NAUKOWYM REŻIMOM czyli lekko, łatwo omawiają PRAWDY BIOLOGICZNE, które zbadali. Warto !!

Zobacz też; CUKRZYCA typu 2, wg: IRL KRAKÓW.
__Książka; _pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione.
__Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
__ADRES_______: http://www.magdalirl.com.pl/

Benita KASH, Toronto

Anonimowy pisze...

Z tą solą to prawda :) Ja czasami jak arbuz jest bez smaku tj, nie jest słodki - to sypię go solą i wtedy jest pychota :)