wtorek, 9 marca 2010

Smażkoła koperkowa

„Smażkoła koperkowa” to rodzaj wspaniałego grzyba jadalnego, który ma zwyczaj rosnąć w  piekarniku.
Aby wyrósł wspaniały „smażkoł koperkowy” potrzebna jest do tego wysoka temperatura – około 200 stopni Celsjusza – zamiast ziemi potrzebuje ziemniaka a za nawóz może mu służyć praktycznie dowolne mięso mielone. Mój smażkoł, wychodowany jest na drobiu, ale smakuje wybornie z wieprzowinianem półtłustym, wołowcem chudym lub boczkowędzonerem, oczywiście wcześniej zmielonym na dużych oczkach.
„Smażkoł” rośnie bardzo szybko i można go wychodować używając taniego ziemniaka w kilkadziesiąt minut. Należy dodać, że „smażkoł” bardzo lubi sól, więc nie szczędźmy mu jej, posypując go obficie.
Mam nadzieje, że chodowla „smażkoła” spodoba się Państwu i będzie częstym gościem w waszym piekarniku.
Do dzieła.

1-1,5  kg ziemniaków
½ kg piersi kurczaka lub innego mięsa przez Was ulubionego
1 cebula
pęczek koperku
kubek śmietany 30%
sól morska
świeżo zmielony pieprz
pół łyżeczki gałki muszkatołowej
1 łyżka cząbru
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżeczka mielonej ostrej papryki

  1. Bardzo duże ziemniaki cieniutko obierz, pod skórką jest cenne białko. 
  2. Pokroj w półcentymetrowe plastry. 
  3. Wytnij za pomocą, noża (ja użyłem końcówki do nabierania kawy od której oderwałem rączkę . Ma wtedy wygląd półkuli.) 
  4. Połóż tę półkulę na ziemniaka i wal drewnianym młotkiem robiąc w ziemniaku dziurę. 
  5. To, co pozostaje, to mały okrągły plaster ziemniaka.
  6. Ziemniaki obficie posól morską bielą, posyp gałką muszkatołową startą na tarce.
  7. W dziurze ziemniaka, który teraz wygląda jak opona samochodu, umieść mielonego kurczaka z mieloną cebulą, doprawionym cząbrem, ostrą papryką  i solą morską. 
  8. Dodaj łyżkę sosu sojowego i jedno jajko. 
  9. Mieszaj wszystko na jednolitą masę. 
  10. Małą łyżeczką nakładaj farsz do wydrążonych ziemniaków. 
  11. Farsz wystawać powinien półkoliście ponad poziom ziemniaka. 
  12. Rozbij jedno jajko wykorzystując tylko żółtko, do którego dodaj łyżkę oliwy z oliwek, pół łyżeczki cząbru i odrobinę papryki ostrej. 
  13. Tym specyfikiem, pędzelkiem, zrób na mięsie małe kleksy.
  14. Za pomocą płaskiej metalowej łopatki nabieraj faszerowanego ziemniaka (sposób - aby farsz nie wypadł) i kładź na blasze. 
  15. To samo zrób z małymi krążkami, które zostały po wycięciu ziemniaków. 
  16. Posyp je obficie solą i gałką muszkatołową. 
  17. Kładź na blasze.
  18. Rozgrzej piekarnik. 
  19. Kiedy osiągnie 200 stopni włóż blachę do piekarnika z wyłożonymi na niej ziemniakami. 
  20. Piecz 20-25 minut.
  21. W tym czasie 30 procentowa śmietankę trzepaczką doprowadzadź do rozpaczy, która wygląda jakby napuchła. Odrobinę posól i dodaj bardzo drobno pokrojony koperek. 
  22. Polej tym „smażkoła” wyciągniętego z piekarnika w sposób jak na zdjęciu albo chluśnij sosem po całości bo jest tego wart.
Smacznego moi mili.

23 komentarze:

arek pisze...

Dobre hehe smazkola!!! piekne stary!!! super pomysl i napewno mniamniusny:)

Anonimowy pisze...

....znowu mi to robisz...!!!....POEZJA...:):)....
MajaK

grazyna pisze...

Ziemniaczana fantazja ! I te smaki, jak dobrane ! Zapisuję do zrobienia i to szybko ! Myślę, że spotka się u nas w Pyrlandii z wielkim uznaniem :)

Bareya pisze...

arek:: Dzięki. Czy wypada powiedzieć, że to smakuje? Toż to blog kulinarny.
Ale wygląda na talerzu i smakuje zaiście znakomicie. Co mi tam. Z Twoich ust komplementy smakują jak najlepsze smakołyki chłopie- pozdrawiam.

Czyprak Antoni pisze...

Uch, niezły grzyb! A nie pod ochroną aby? Bo wiecie, kumie, ja jego bym chętnie se nasadził w piekarniku i wszamał, ale te ekologi dredziaste na mnie napaść mogą, abo i inne te, no...

Bareya pisze...

Antoni:: Kumie mój drogi. Grzyby są pod moją ochroną więc nasmaż cholerstwa ile wlezie i szamaj, bo dobre te grzyby obrodziły w tym roku. A dredziastych sie nie obawiaj, oni wiecej gadają niż robią. pozdrawiam

Czyprak Antoni pisze...

A to ja je se na jaką imprę zapamiętam, bo robota nieskomplikowana, a efekt zajebiaszczy. U mnie na wiosce sąsiedzi z taborków pospadają jak takie dziwy zobaczą ;)

Bareya pisze...

Antoni:: Jeśli z taborków pospadają to może po blinach ze śliwowicą. Ot ziemniaczki nieco udziwnione Dobrodzieju ale za wrażenie wywarte dziękuję.

jewishprincesss pisze...

Ziemniaki dają tyle możliwości .Można je smażyć,gotować,grillować i dusić.Mogą być daniem głównym,przekąska lub deserem ... i takim cudem jak u Ciebie.Bardzo mi się podoba ten pomysł.Kto by pomyślał,ze kiedyś to była szatańska roślina :)

Bareya pisze...

jewishprincesss:: Faktem jet, że ziemniak, w kuchni na wiele sposobów przyrządzany być może. Chyba niedoceniony u nas w kuchnii jest, mimo potężnej konsumpcji. Nie wiem czy mi się przyśniło czy naprawdę istnieje książka 365 dań z ziemniaka - czyli na każdy dzień roku.

jewishprincesss pisze...

Po Chinach i Rosji jesteśmy trzecia potęgo kartoflana wiec książka jeśli istniej sprzedawać się powinna dobrze :)We "Włoskiej wyprawie Jamiego" jest przepis na pizze z ziemniakami i rozmarynem,zaskoczona byłam,ale wypróbowałam i efekt był zadowalający

MajaK pisze...

...mam tę książkę!!!!!.....niektóre są baaaaaaaaaaaaardzo dziwne te przepisy...:):)...

Bareya pisze...

Maju:: Bądź tak miła i podaj dokładny tytuł i autora.

MajaK pisze...

Jutro.Dzisiaj jestem w pracy do rana.:)

MajaK pisze...

...książka nazywa się "500 potraw z ziemniaków" autor to W.A.Bołotnikowa i L.M.Wapielnik (tłumaczone z rosyjskiego to jest w 1985 r...:)..jakbyś nie mógł dostać to spróbuję się z Tobą jakoś nią podzielić...mam skaner w razie cóś....:)...

Bareya pisze...

Maju:: 500 potraw z ziemniaków? To musi być książka, he he. Poszukam w internecie. Dzięki Maju.

MajaK pisze...

...jak znajdziesz to się pochwal...:)....

Małgorzata pisze...

Wygląda przepysznie :)

mag-43 pisze...

dobre,dobre - wchodzę!!!

Bareya pisze...

Małgocha:: No wygląd zapanował teraz i w kuchni. Cudeńka ludzie niejadalne potrafią robić oko cieszące jak najlepsza biżuteria. Choć jak ktoś mądrze powiedział - najpierw oczami jemy więc i ja do tej optycznej sfery nieco poważniej podchodzę niźli kiedyś. Czy ja mogę do Ciebie mówić Małgocha, Małgorzato?

magu:: Jak powyżej mój kum znakomity stwierdził, że robota nieskomplikowana i chwaląc się czy nie smakuje całkiem nieźle z tą puszystą koperkową pierzynką.

emka1216 pisze...

Ale ziemniak emocji wywołał!

Bareya pisze...

emka:: No bo z reguły biedaka do gara wrzucamy (niektórzy do zimnej wody i pół dnia przed obiadem trzymają) solimy, koperkiem sypiemy i włala.
A to taki wdzięczny materiał na eksperymenty.
p.s. jakaś specjalna wiertarka mi się marzy aby w ziemniakach dziury wiercić i nadziewać serami i chrzanem albo i czym innym i zapiekać...

emka1216 pisze...

Proponuję ręczne wiertełko na korbkę. Nie jestem fachowcem, tak więc tylko potrafię opisać to co oczami wyobraźni widzę. Chyba, zebu użyć końcówkę noża do pomidorów (tę do wydłubywania ogonka).