czwartek, 4 marca 2010

Szynkowy kuter przez tagliatelle w orzechowym pesto płynący

To ta szynka wszystkiemu winna dwa dni macerowana w biały portugalskim Verde, z tymiankiem i czosnkiem natchnęła mnie do tego, aby to danie gościom zaprezentować w tak komiczny sposób.
Miny mieli dziwne, których niestety nie uwieczniłem cyfrowo, ale po pierwszych kęsach wróciły na powrót na swoje poważne miejsca na twarzy dając do zrozumienia, że moja kulinarna opera miała na szczęście tylko komiczną uwerturę.
Rzeka makaronu zniknęła szybko a wraz z nią szynkowe kutry ślizgające po salsa di noci – orzechowym pesto.
Dekoracja może nie wyszła, ale jakość tancerzy uratowała spektakl. Z Włoch pochodzi moja dzisiejsza inspiracja, więc zawisł nade mną jedynie humor pod groźbą wyśmiania, więc cieszę się, że nie wpadłem tego dnia na danie rodem z Japonii gdzie moja wyobraźnia jakaś krewetkową Godzillę by wtedy z ryżowych odmętów wychodzącą wyprodukowała i sepuku musiałbym niezwłocznie uczynić,  co najmniej palcem w czoło.
Więc skoro szczęśliwie się ta opera zakończyła, w skrócie przedstawiam jej scenariusz nie namawiając do naśladowania dekoracji a jedynie do trzymania się jej nieskomplikowanej fabuły.


Szynka w winie i mleku
1 kg szynki
2 ząbki czosnku
500 ml wytrawnego białego wina
mąka pszenna
50 g masła
1 posiekana gałązka rozmarynu
750 ml mleka
sól i świeżo zmielony czarny pieprz
Mięso posól i włóż do dużej misy, dodaj pokrojony w cienkie plasterki czosnek.
Zalej winem i 2 dni trzymaj pod przykryciem w lodówce.
Wyjmij z lodówki, osusz i posyp odrobiną mąki.
W żeliwiaku lub jakimś rondlu rozgrzej masło i dodaj mięso.
Przysmaż na brązowo z każdej strony.
Dodaj pod koniec rozmaryn.
Dolej mleko, dopraw do smaku solą i pieprzem.
Nałóż przykrywkę i duś mięso mniej więcej 2 godziny, aż stanie się miękkie.
Jeśli po tym czasie sos nie uzyska kremowej konsystencji wyłóż mięso na ogrzany półmisek i zrób porządek z tym sosem.
Mięso pokrój w plastry polej sosem i salsa di noci

Salsa di noci
18-20 łuskanych orzechów włoskich
50 g orzechów pini (zastępuje je orzechami nerkowca)
1 ząbek czosnku
1 pęczek pietruszki
250 ml śmietany
sól i pieprz
3 łyżki tartego parmezanu
40 g masła
Sparz orzechy, zdejmij skórkę.
Orzechy włoskie, pinii, czosnek, pietruszkę rozdrobnij w mikserze (użyłem moździerza, dzięki czemu sos miał swój specyficzny delikatny granulat).
Mieszając dodawaj śmietanę.
Dodaj starty parmezan i stopione masło.
Dopraw solą i pieprzem.

9 komentarzy:

Bareya pisze...

Mam wiadomość, że nie można zamieszczać na moim blogu komentarzy - lub znikają. pomocy

Anonimowy pisze...

Wygląda ciekawie

Gosia pisze...

no,to sie okaze...sprobuje po prostu!!!
Swietne danko,a pesto orzechowe uwielbiam...
Pozdrawiam cieplutko :)

Czyprak Antoni pisze...

Próba komenta. Świetnie brzmi to mięch we winie i w mleku. Musi być delikatne.

Bareya pisze...

Gosia:: No można rozbawić tym daniem gości, choć smak ma przedni. To pesto zwyczajnie jest znakomite w smaku.

Czyprak Antoni:: Kumie drogi. Mięsko rozpływa się w gębie. Ale przysmażyć ostro je też musimy aby skórka chrupiąca była.

Nivejka pisze...

Wygląda zachęcająco:)Najbardziej nęcą mnie te orzechowe nuty w daniu. Kawa, orzechy,truskawki - coś co uwielbiam:)

Bareya pisze...

Nivejka:: No tu mi dałaś do myślenia. Salsa di noci z owocami. Muszę nad tym pomyśleć. Dziękuje za pomysł.
p.s. to orzechowe pesto po prostu "nivejliluje" podniebienie.

Holden Caulfield pisze...

jak Cię kiedyś spotkam, to Cię zjem:))))))))), pozdrawiam:)

Bareya pisze...

Holden:: Ty kanibalu, nie strasz ludzi proszę.