wtorek, 13 września 2011

Rolada mango wg Andersena




W czasach liceum lubiłem jesień, kiedy wieczorową porą przechadzałem się po parkach szukając tego specyficznego miękkiego światłocienia, zamglenia i niedopowiedzianych kolorów.
Lubiłem też bardzo wczesne poranki, rosą pokryte trawniki i budzące się słońce prześlizgające się przez liście drzew.
Było mi obojętne jaka jest pora roku, w każdej znajdowałem specyficzne dla niej „smaki”. Budzące się zielenią łąki, trawniki i parki mimo wiosennego „bagna” nie wzruszały mnie ani przez chwilę.
Co prawda z utęsknieniem czekałem lata aby móc kosztować świeżych owoców i warzyw, kąpać się i beztrosko błąkać się po lasach ale każdą porę roku traktowałem w sposób jednakowy.
Jednym słowem było mi wsio rybka.


Po latach sytuacja się zmieniła.
Czym więcej ich zacząłem mieć, tym więcej słońca zacząłem potrzebować.
Jakby młodzieńcza energia – wyczerpując się – zaczęła pragnąć słonecznej baterii.
Pamiętam, że nie używałem praktycznie słodyczy, nie lgnąłem do nich.
A kiedy – teraz – mija lato i przychodzą mroczne dni, wyczekuję każdego promyka słońca, każdej jego życiodajnej kropli.
Autor tego przepisu, Adolf Andersen, mieszkający w Hamburgu, taki właśnie efekt zamierzał osiągnąć tym prostym ciastem.
Promień słońca w mrocznym dniu.
Tym promieniem jest mango.
Nie znam się na mango ale autor tego przepisu poleca użyć mango południowoafrykańskie ze względu na jego strukturę i aromat; odmianę Julie (Julia), pochodzącą z francuskich Antyli.
Nie mam pojęcia jakiego mango użyłem, ze względu na brak odpowiedniego opisu.
Myślę, że odpowiednio dojrzałe mango będzie w sam raz.
Musi być dość miękkie i niewłókniste.
Zapraszam na promień słońca w szare dni.



Rolada mango

Biszkopt:: 50 g mąki typu 550
40 g kakao
50 g czekolady (użyłem czekolady 62%)
6 białek
175 g cukru pudru

Mąkę i kakao przesiać.
Czekoladę z odrobina wody rozpuścić w kąpieli wodnej.
Białka ubić w letniej kąpieli wodnej, wyjąć z kąpieli i dalej ubijać dosypując stopniowo cukier.
Dodać rozpuszczoną czekoladę i domieszać delikatnie mąkę i kakao.
Masę biszkoptową wylać na blachę pokrytą papierem do pieczenia.
Piec 14-17 minut w piekarniku nagrzanym do 160 C.
Ściereczkę połóż na stole, posyp cukrem pudrem i przełóż na nią biszkopt.
Papier przetrzyj wilgotną ściereczką i zdejmij go.


Biszkopt zawiń (zroluj) w ściereczkę i odstaw do ostygnięcia.





Krem maślany:: 2 mango
2 jajka
200 g cukru pudru
200 g masła
szczypta soli
Jajka ubić z cukrem i solą w kąpieli wodnej na pianę.

Gdy temperatura masy osiągnie 37 C, zdjąć z ognia i zostawić do całkowitego przestudzenia.

Co 5 minut, zamieszaj zdjęte z ognia jaja.

Masło rozetrzyj , aż będzie kremowej konsystencji (najpierw widelcem, następnie rózgą – tak jest wygodniej) – rozcieraj 15 minut.

Zmieszaj roztarte masło z masą z jajek.
Obierz jeden owoc mango i pokrój w cieniutkie plasterki
Obierz drugi owoc, wyjmij pestkę i utrzyj przez sito.
Przetarte mango połącz z kremem maślanym, odstaw do lodówki na 10 minut.
Rozłóż biszkopt.
Wyłóż na niego plasterki mango i posmaruj maślanym kremem.
Zwiń biszkopt w rulon i odstaw na 2-3 godziny do lodówki.
Wyjmij z lodówki, pokrój w plastry.

Smacznego

Adolf Andersen
ur. 10.VIII. 1936 r.
Pochodzi z rodziny, której członkowie zajmują się cukiernictwem od 1910 r.
Posiada cukiernię z licznymi filiami w Hamburgu.
W jego kawiarniach można spróbować wypieki przygotowane według „starych przepisów rodzinnych”, najnowocześniejszych technik i znakomitego wyczucia smaku i formy.
Swój własny styl wypracował podczas nauki w cukierni „Voigt” w Brunszwiku.
Zapalony rowerzysta i wędkarz, słucha jazzu.

20 komentarzy:

Alinka pisze...

Piękna ta rolada i prawdziwie z... promykiem słońca:) Echhh jak czytam Twój wstęp do przepisu to jak bym siebie widziała tak... z 15 lat temu:) Teraz to szukam słońca wszędzie, wszędzie... a przecież nie mam jeszcze dużo lat... a może mam:) Pozdrawiam słonecznie i cieplutko:)

nat. pisze...

A ja zawsze, odkad pamietam potrzebowalam slonca.. I zawsze, gdy nadchodzila jesien, wraz z nia nadchodzila tez apatia i duuuzy spadek nastroju :) Co zrobic, chyba musze zamieszkac w kraju wiecznego slonca :))

Rolada jest fantastyczna, chetnie ukradlabym kawalek do kawy..

pozdrawiam cieplo!
:)

tkaitka pisze...

A wcale nie byłam głodna...No, wcale...

kuchennefascynacje pisze...

Idealna na zakończenie lata, choć u mnie już jesień pełną parą. Tym bardziej rozkoszuję się Twoim wypiekiem :)

maya pisze...

no wlasnie, przymierzalam sie do jakiegos czekoladowo-mangowego eksperymentu kulinarnego. Nie wiedzialam jednak co to niby mialoby byc: czekoladowa panna cotta z musem mangowym? Czy tez krem mangowy z sosem czekoladowym? Teraz wiem, ze niezdecydowana, czekalam na przepis na czekoladowa rolade z mango :-D

Tyna pisze...

Świetny przepis. Na pewno pomaga poprawić nastrój:)

Gosia pisze...

hmmmm....do tej pory dzielilam mango na te wlokniste i te nie wlokniste.....a tu prosze....sa jeszcze gatunki....jak dla mnie musi byc dojrzale po prostu.
Ta rolada musi extra smakowac :)

Ojciec Dyrektor pisze...

Wygląda pysznie. :)

Arvén pisze...

Rolada z mango...nie tylko musi smakować cudownie. Wygląda świetnie - i to jest najlepsze w pierwszych jesiennych dniach.
Ja uwielbiam jesień - ale od niedawna. Jest pewna magia w zapachu palonych liści, ciepłym, miękkim świetle i kolorowych liściach...

eMajdak (Polka) pisze...

Ja to się nawet zastanawiam, czy nie postąpić wbrew sobie i nie pójść na solarium po trochę słońca, co prawda sztucznego ale zawsze...
Mam dosyć siedzenia w pracy przy durnych halogenach. Brrrr
Mango kiedyś uważałam za najmniej smaczny owoc, a teraz - rewelacja!

Uściski :)

nobleva pisze...

Tak mi się podoba, że sobie zrobię :)

Atria pisze...

Ja pamiętam że podobną roladę, miałam na swoją komunię. Wiem, że to głupie, bo nie była z mango tylko z kokosem i tylko jedna kobieta we wsi umiała ją robić (Mama moje koleżanki). Jak tylko zobaczę roladę to właśnie z nią mi się kojarzy:)

gruszka z fartuszka pisze...

apetyczna :) dawno nie jadłam mango...

oninchoco pisze...

Mango z czekoladą pięknie gra. Czekolada "gryzie" w język, a mango jest "spokojne".
Ten pękający na wierzchu biszkopt to już przegięcie :) Nie można tak wodzić na pokuszenie...

Kasinka pisze...

Ja chętnie spróbuję takie jrolady nawet dwa kawałki, pyszna sprawa, pozdrawiam

wilczyca-Aga pisze...

to musi byc pyszne!

Natchniona Wera pisze...

Rolady to coś co uwielbiam jeść, ale przede wszystkim... robić! ;)

Weronika (www.natchniona.pl)

Agnieszka pisze...

Rolada fantastyczna :)

Zapraszam
zdrowiezwyboru.blogspot.com

Smaczny Turysta pisze...

Witam:) Twój blog został przeze mnie nominowany do Liebster Awards. Zapraszam w związku z tym do odpowiedzi na moje pytania, które znajdują się we wpisie: „Liebster Awards” na moim blogu: http://pisze-co-widzialem.blog.pl
Pozdrawiam!;)

camelia pisze...

Byloby nam milo, gdybys zechcial go wpisac na Ptitchef.com, zeby mozna go bylo zaindeksowac.

Ptitchef jest katalogiem, który pozycjonuje najlepsze kucharskie strony internetowe w sieci. Setki blogów juz sa na nim juz zapisane i korzystaja ze strony Ptitchef, zeby przedstawic swoje wlasne strony internetowe.

Zeby zapisac sie na Ptitchef, wejdz na
http://www.petitchef.pl/index.php?obj=myaccount_site&action=form

lub na http://www.petitchef.pl i kliknij na « Dodaj swój blog-strone » w górnym pasku.

Pozdrawiam

Camelia
Petitchef.pl