czwartek, 22 kwietnia 2010

Papierowe przysmaki – Chleb z duszą




"W czternastym wieku, dawnych złych czasach, kiedy papieże sprawowali władzę ze swego pałacu w Awinionie, kara za wypiekanie kiepskiej jakości chleba była surowa.
Winny piekarz był rozbierany niemalże do naga i przywiązywany przed swoją piekarnią a czcigodnych mieszkańców Awinionu zachęcano by, przechodząc, uderzali go kijem.
Jakość chleba zazwyczaj radykalnie się poprawiała".

W „Chez Auzet”, w małej rodzinnej piekarni w Cavaillon w Prowansji, wypiek i spożywanie ciasta i pieczywa zyskuje status niemalże religijnego obrzędu.
Nie jest to zwykły sklep ani zwykła „boulangerie”.
Kiedy zatrzymasz się w niej na progu, zamkniesz oczy i weźmiesz głęboki oddech, wciągniesz „parfum de la Maison”, świeży, ciepły, maślany aromat ciasta – jeden z najstarszych, najbardziej apetycznych i działających na wyobraźnię zapachów świata niezmiennie poprawiający samopoczucie to znak, że znalazłeś się w niebie chleba.

Aby dotrzeć do Cavaillon, melonowej stolicy świata, tego liczącego 23 000 mieszkańców miasteczka musisz jechać z Avinionu niespełna pół godziny. Warto opuścić to przepiękne miasto papieży z okazałym pałacem by zakosztować uroków Cavaillon, uroków miejsca, w którym od przeszło stu lat chleb wypieka się z niesłabnącą miłością.

Każdy bochenek u Auzeta jest formowany ręcznie. Tu chleba się nie wyrabia, tutaj chleb rzeźbi się na czas przez wprawne dłonie pogwizdujących mistrzów tej dziedziny. Uformowanie bochenka zajmuje około 30 sekund i można przysiąc, że każdy wygląda jakby wyjechał na taśmie.
Po tej książce poczułem od lat zapomniany zapach chleba.
Twórca tej jednej z najwspanialszy piekarń świata urodził się 1845 roku. Nazywał się Auzet i niektórzy twierdzili, że urodził się w niecce do ciasta.
Był piekarzem wędrownym. Przemierzał rejon Luberon ze swoim mułem i nieodłącznym dzbankiem wypełnionym „eau de vie” chroniącej przed chłodem i szczodrym zapasem „levain” – zakwasem.
Przemieniał gospodarskie worki mąki w pachnące bochny chleba i jechał dalej zostawiając w każdej chałupie, w której się zatrzymywał „un peu de bonheur” – odrobinę szczęścia.

W tej niewielkiej książce poznamy historię rodziny Auzeta a co najważniejsze – sekrety wyrobu doskonałego chleba. Znajdziemy przepis na bagietki, chleb tymiankowy, dyniowy, z morelami i orzechami laskowymi, na chleb czosnkowy i z roquefortem, pieczywo z winem czerwonym i białym, z bekonem, z oliwkami, przepis na bułki mleczne i fougasse.
Ta ma malutka licząca 100 stron książeczka będzie waszą biblią, początkiem w głąb wszechświata pachnącego chlebem.
Jeśli jeszcze nigdy w życiu nie piekliście chleba możecie być pewni, że z tą książką poradzicie sobie bez trudu, nie mogąc przestać.
„Dobry chleb to jedno z najstarszych źródeł rozkoszy na ziemi, jeśli więc będziecie się ściśle trzymać przepisów, zaznacie szczęścia płynącego ze sprawiania przyjemności – sobie, rodzinie i znajomym”. 

7 komentarzy:

maya pisze...

nareszcie wydano po polsku! Toz w tej ksiazce jest przepis na najlepsza bagietke; korzystam z niego czesto. Lub, patrzac na wage, za czesto :-D

MajaK pisze...

...masz rację...nie ma piękniejszego zapachu na świecie nad zapach świeżo upieczonego chleba .....

Magdalena pisze...

Oj, czytalam te swietna ksiazeczke chyba ponad rok temu, kupilam ja podczas wakacji w Polsce i gdzies mi sie zapodziala, niestety; szukalam jej wiele razy i do tej pory nie znalazlam, chyba pozostaje mi ja kupic raz jeszcze.Choc ja nie pieke chleba, milo bylo chociaz poczytac i pomarzyc.

Agata pisze...

Też mam tą książeczkę i chętnie do niej wracam! Poza treścią ma jeszcze jeden plus- jest ślicznie wydana!

Jswm pisze...

a ja mam tę książeczkę od dawna i choć fajnie się ją czytało nic z niej nie upiekłam... niedopatrzenie ;)

Bareya pisze...

mayu:: no właśnie, bagiedki uwielbiam i gotuje sie do zrobienia takowej.

Maju:: Chleb i dobre masło na świerzym powietrzu. Może być nawet na balkonie. Cóż może być lepszego? No może kawa...

Magdalena:: Upiecz chleb albo bułki a bedziesz do tego wracać. U mnie w domu zawsze jest wielie OOOOOO-jacie buuuuułki, mniaaaaam. Raduje mi to serce.

Agata:: Faktem jest, że książka ma urok pod każdym względem. Dopracowana pod każdym względem.

Jswm:: Najlepiej na początek coś prostego bo sie można zrazić jak się zacznie np. od chleba na kilku zakwasach

Magdalena pisze...

Otoz okazalo sie, ze wczoraj przy generalnym sprzataniu biblioteczki ksiazka sie znalazla (schowana byla w innej ksiazce). Jednak gdyby nie Twoj post, to na pewno nie zrobilabym porzadku :)