poniedziałek, 25 października 2010

Spotkało się trzech szaleńców - czyli: Otwarcie Klubu Kolacyjnego


Zapraszamy do Klubu Kolacyjnego w Bydgoszczy.
Mamy nadzieję, że dzięki "ludziom dobrego smaku" inicjatywa przetrwa więcej niż sezon.
Dzięki naszej pasji będziemy mieli okazję zabrać Was w rejony niedostępne w większości konwencjonalnych restauracji.
A może kiedyś będzie nam dane spotkać się przy okazji "gwiazdki Michelina"?
Tylko zdrowo trzaśnięci "wariaci" mogą marzyć o czymś takim, w myśl zasady, że trzmiel nie powinien latać a wychodzi mu to całkiem dobrze.
Tylko on o tym nie wie.
I lata.

Do zobaczenia.

30 komentarzy:

ewelajna pisze...

Bareyo, gratulacje wielkie! Dla takich chwil warto żyć!

Bareya pisze...

ewelajna:: będzie warto żyć jak zaszczycicie nas swoją obecnością.
pozdrawiam

ulcik pisze...

Bareyo, gratulacje i trzymam kciuki !!!

Iv pisze...

Gratuluję. Czekam na filię na południu :)

Jswm pisze...

super! muszę zorganizować jakąś wyprawę ze stolycy

Anonimowy pisze...

Bareya pokaż zdjęcia lokalu, zaprezentuj wnętrza ,zastawę itd. Czy godz. 19 to nie za późno,czy nie lepiej jest zacząć wcześniej i trwać dłużej? I dodaj możliwość dodawania na stronie klubu anonimowych komentarzy, tak abym mógł coś napisać :-).

arek pisze...

Gratulacje wielkie!!! Dzieki za zaproszenie, chetnie skorzystam:))) Fajne rzeczy rodza sie z szalonych pomyslow:)

nocny pisze...

czyli jednak dopiąłeś swego. kulinarna krucjata zdobyła bastion smaku :)
gratulacje

Patrycja pisze...

Pomysł przedni, gratulacje!Szkoda, że mieszkam tak daleko;-)

jkonev pisze...

Gratulacje!!!
Moje marzenie to mieć w moim miasteczku przytulną, "pyszną" restauracje :)
Wpraszam się do Twojego klubu, z Mielca trochę daleko, ale czego się nie robi dla zadowolenia podniebienia;P

ewelajna pisze...

Bareyo, toż to oczywiste, że jak tylko do Bydgoszczy zawitam na pewno się zjawię - z radością i ciekawością:). Nie będzie to już..., ale bywam:). Teraz to już nawet doczekać się nie mogę...!

Komarka pisze...

Gratuluję i zazdroszczę! :) A mówiłam, że marzenia się spełniają! ;) Jak będę w okolicy, na pewno wstąpię.

Kuba pisze...

Zapowiada się bardzo ciekawie - w takim towarzystwie wszelki posiłek musi być wspaniały. Jeśli kiedyś zawitam w Wasze strony, chętnie zajrzę.
Pozdrawiam!

nobleva pisze...

Super! No i komentowanie działa :)

Bareya pisze...

Mam nadzieję, że większość z Was będę miał niewątpliwą przyjemność kiedyś poznać.
I dziękuje za wasze kciuki.
Arku:: Trzymam za słowo.
Zdjęcia "lokalu" i więcej informacji już niedługo na blogu: dakawo

grazyna pisze...

Oj, będzie się działo !

Bea pisze...

Teraz mam powod, by odwiedzic kiedys Bydgoszcz ;)
Raz jeszcze serdecznie gratuluje i trzymam kciuki!

PS. O przepisie nie zapomnialam, bedzie - tylko czasu malo by siasc i wszystko na spokojnie napisac... Przepraszam :/

Atria C. pisze...

Qrczę, ja mam mieszane uczucia co do klubów kolacyjnych ale jeśli Wam sprawia frajdę to dlaczego nie!:)

Życzę inicjatywie sukcesu!

Bareya pisze...

grazyna:: Jak nie przywali w nas meteoryt to może być ciekawie.

Bea:: Dzięki. Zapraszam do Bydgoszczy. A na przepis czekam i poczekam jeszcze - nie ma sprawy.

Atria C.:: W sumie to jestem ciekaw tych Twoich mieszanych uczuć co do klubów.
Zresztą klub to w sumie hobby będzie aby się spotkać z ciekawymi ludźmi.
W lokalu, który posiadamy mają odbywać się nie tylko kolacje ale wszelakie imprezy. Jeśli dobrze pójdzie będzie też sklep, bo układ pomieszczeń świetnie się w to wpisuje.
A jak dobrze pójdzie to zrobimy z tego lokalu zawodową restaurację.

Atria C. pisze...

Bareya chciałam napisać nawet post o klubach kolacyjnych, może kiedyś ..:)

A,b o Wy macie lokal: to zmienia postać rzeczy...Bo ja kojarzę klub kolacyjny z zapraszaniem do własnego domu..

A dla mnie jest to jednak intymne, osobiste miejsce,dla mnie i przyjaciół (a jetem b. gościnna) i to co gotuję jest dla mnie pewną formą wyrażania opieki,uczuć itp...

Wiesz..coś co jest tylko moje, co robię dla osób w jakiś sposób mi bliskich.. nie wiem czy rozumiesz co mam na myśli:)

Bareya pisze...

Atria C.:: Oczywiście, że rozumiem. Zrozumiał bym i krytykę takiego przedsięwzięcia bo przecież amatorsko sobie w kuchni poczynamy a piszemy o cudach niewidach.
pozdrawiam

Olciaky vel Olcik pisze...

Bosko!
Szkoda tylko, że nie mieszkam w Bydgoszczy.

smakosia pisze...

Życzę Wam byście nigdy nie przestali być "zdrowo trzaśniętymi wariatami" ;-) a wtedy wszystko się uda. Nieustająco trzymam kciuki i oczekuję na zdjęcia.
Kciuki trzymam nie całkiem bezinteresownie - dobrze jest wiedzieć, że jadąc w kierunku Bydgoszczy będzie można zjeść coś u "trzech szaleńców" :-)
Pozdrawiam.

Bareya pisze...

smakosia:: jak zapewne się domyślasz masz u nas "darmowy abonament". nie wiem na jak długo ale raczej na bardzo długo. do zobaczenia

Kuchareczka pisze...

A ja gratuluje i trzymam kciuki mocno mocno - idea mi sie bardzo podoba. A trzmiel... Niech lata :)

buruuberii pisze...

Bareyo, trzymam mocno kciuki za przedsiweziecie, IMO pomysl doskonaly, az zaluje ze mnie nie ma blizej, ale jesli tylko bede blisko B. to wpadne, obowiazkowo!

Powodzenia Ci/Wam zycze i pozdrawiam :-)

PS. Nalewke na pedach sosny serwujecie, odlot, az musze sprawdzic czy ta moja zapomniana jeszcze aby dobra...

Bareya pisze...

Kuchareczko:: Dziękuje. A trzmiel sobie lata: to będzie moje najnowsze powiedzenie. pozdrawiam

buruuberii:: Tylko mi nie mów, że tak zacna nalewka leży gdzieś u Ciebie w kącie zapomniana?
Pomysł jak na razie większości się podoba, są echy i ochy a czas czy jak niektórzy zwą "życie" - pokaże.
Wczoraj na "próbnej kolacji" dla przyjaciół w pojedynkę "ugotowałem" 7 dań dla 16 osób.
Szaleństwo czyni cuda.
pozdrawiam

Moja Kawiarenka pisze...

Potwierdzam, że będę tego dnia osobiście. Przyjadę pociagiem z Warszawy. Jeszcze nie wiem którym, ale gdzieś tak między 14 a 16-tą, na stacji Bydgoszcz Główna!

Też jestem zdania, że godzina 19-ta to nieco za późno.

miss_coco pisze...

Szkoda, ze mam tak daleko do Bydgoszczy ;((
Ale z drugiej strony trzeba wierzyc, ze za waszym przykladem pojda inni.

Łukasz Kuchnia Molekularna pisze...

Inicjatywa słuszna i ciekawe czy przetrwała przeciwności losu? Niedługo wybieram sie w rejon Bydgoszczy i chętnie posmakowałbym innych specjałów