Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia karaibska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia karaibska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 października 2010

Zupa dyniowa – po karaibsku i spotkanie z "gazetą wyborczą"


foto - Arkadiusz Wojtasiewicz


foto - Arkadiusz Wojtasiewicz

foto - Arkadiusz Wojtasiewicz

foto - Arkadiusz Wojtasiewicz

foto - Arkadiusz Wojtasiewicz

foto - Arkadiusz Wojtasiewicz
Michalina Łubecka (korespondentka "Gazety Wyborczej, miesięcznika "Kuchnia") w mojej kuchni

Za granicą szukam restauracji, które wyglądają tak, jakby uderzyła w nie bomba, gdzie siedzą miejscowi i jedzą proste dania - mówi Eugeniusz Bareya, autor kulinarnego bloga.

poniedziałek, 13 września 2010

Hoppin’ John – szczęśliwy ryż




To danie jest niewątpliwie pochodzenia afrykańskiego. Dotarło na Karaiby z falą niewolnictwa.
Nikt nie bardzo wie skąd pochodzi jego nazwa.
Każdy mieszkaniec Karaibów uważa, że posiada własną oryginalną wersję mieszanki ryżu z czarną fasolą.
Sądzi się, że zjedzenie tego dania w Nowy rok przynosi szczęście gdyż jest tak syte, że zapewnia na długi czas brak odczuwania głodu.
W pierwotnej wersji nie szczędzono w nim boczku, czy smacznych świńskich policzków.
W „nowoczesnej” wersji można w ogóle pominąć mięso bez wyraźnej szkody dla tego znakomitego dania. Doskonale smakuje z mięsem mielonym usmażonym w drobne „grudki” oraz czerwoną papryką i cebulą, ale to już nieco inna para kaloszy stojąca na meksykańskim lądzie.
Nie przypominam sobie żadnego dania, które bym jadał w dzieciństwie z wyrazistą porcją ryżu.
Pamiętam go w zupie pomidorowej, choć najczęściej była z makaronem.
Może mój Dziadek, który różne prawdy ostateczne czasami wypowiadał mówiąc na przykład, że: „żółta rasa zaleje świat” – i z tego powodu ryżu nie tolerował jak wszelakiej narzucanej mu „masówki”, czerwonej czy żółtej - obojętnie.

niedziela, 8 sierpnia 2010

Karaibski UDEK - słodki gulasz z kurczaka


Z kuchnią karaibską, archipelagiem Karaibów i najbardziej znaną mi Jamajką, nieodłącznie kojarzyłem z reage, roześmianymi ludźmi, wspaniale nudnymi rajskimi plażami, z kokosowymi palmami, rumem, fikuśnymi drinkami, egzotycznymi owocami i bezkresem wody z całym ich wewnętrznym bogactwem. Nie spodziewałem się, że w tamtych rejonach odnajdę niesamowite połączenia smaków i olbrzymią krainę pachnącą grillowanym mięsem.


niedziela, 1 sierpnia 2010

Kuchnia karaibska – Jamajski kociołek kardamonowy


Często się mówi o kuchni tajskiej, że ponoć najlepszą na świecie jest, o chińskiej, że ze swym bogactwem i oszałamiającą liczbą „komponentów” jest w stanie doprowadzić każdego do obłędu, o indyjskiej, że pachnie korzennymi wonnościami pamiętającymi Buddę.
Na słowo kuchnia karaibska niewiele światełek mi się w głowie zapala oprócz rumu i bananów, słodkich patatów,
malibu i kokosa, choć tego znacznie łatwiej mi przykleić do kuchni tajskiej czy chińskiej.


Karaiby to wyłącznie wyspy. Największa z nich to Kuba, mniejsze: Dominikana, Jamajka, Portoryko i wiele małych, jak znane nam Barbados czy Gwadelupa.
Karaibska kuchnia posiada oczywiście swój wspólny mianownik, ale wędrując po tych iście niebiańskich wyspach znajdziemy kuchnię w każdym zakątku proponującą dania oryginalne a przede wszystkim zaskakujące pod względem „smakowych połączeń”.