Ciekawią mnie historie przepisów jakie gdzieś znajdę.
Szukam o nich informacji.
Cebularz?
I już drążę temat, czytam, zaczepiam znajomych i wypytuję.
W tym wypadku, wypadku tego dania, jest zupełnie inaczej.
Nie wiem o nim nic i nigdy nie dociekałem” skąd pochodzi, kto jest jego twórcą, etc.
Przypadło mi bardzo do gustu tak samo, jak przepadła ciekawość co do jego „historii”.
Pierwszy raz jadłem je u mojego przyjaciela, który podał mi je z jakąś dziwną miną.
Nooo! Fachowiec… Powiedz mi co to jest?
Rzuciłem wymieniać komponenty naprędce zauważone.
- O nie nie. Oczęta zamykaj i mów jakie to danie.
- Mmmmm, kapusta, fasola… Ciekawa mięsna sałatka.
- Z dupska praptaka chyba to mięso - zagrzmiał przyjaciel wprawiając mnie w konstrernację.
- Nie ma w tym brachu żadnego mięsa, hłe, hłe, hłe.